© 2026 Rentokil Initial plc Z zastrzeżeniem warunków w Oświadczeniu Prawnym.
Przyszłość branży to połączenie ekologii z nowoczesną technologią. Nowoczesne oblicze branży DDD Tradycyjne metody oparte na masowym stosowaniu pestycydów odchodzą do lamusa. Współczesna branża ewoluuje w stronę zrównoważonego rozwoju, co jest wymuszane przez rygorystyczne przepisy unijne (np. Europejski Zielony Ład) oraz dążenie do eliminacji szkodliwych substancji chemicznych (PFAS). Przyszłość branży to połączenie ekologii z nowoczesną technologią.
Branża zwalczania szkodników w coraz większym stopniu opiera się na podejściu prewencyjnym, co z kolei zmniejsza zależność od pestycydów i jest możliwe dzięki rozwojowi technologii IoT.
Branża zwalczania szkodników ulega zmianom. Dni, kiedy to praca technika polegała tylko na zabraniu martwych szczurów i upełnienia zapasów trutek, minęły. Opryskiwanie całych budynków i ich otoczenia środkiem owadobójczym o działaniu rezydualnym w celu zabicia wszystkiego, co odważy się zbliżyć, jest przestarzałą i nieefektywną praktyką. Współczesna firma zajmująca się zwalczaniem szkodników dba o środowisko i stosuje inne podejście, aby zapewnić swoim klientom bardziej zrównoważone, bezpieczniejsze i często cyfrowe usługi.
Branża zwalczania szkodników (pest Control) podlega ścisłej regulacji, szczególnie w Europie, a wiele zmian, które wdrożyliśmy w naszej codziennej działalności, wynika ze zmian regulacyjnych i prawnych. Na przykład europejski zielony ład ma na celu ograniczenie stosowania pestycydów i ryzyka z nimi związanego o 50% do 2030 r. poprzez strategię „od pola do stołu”.
Europejskie rozporządzenie w sprawie produktów biobójczych (BPR) ma na celu ograniczenie, zmniejszenie i zastąpienie szkodliwych substancji chemicznych w produktach biobójczych, a w ostatnich latach wprowadzono bardziej rygorystyczne przepisy dotyczące etykiet produktów, które utrudniają stosowanie takich pestycydów i często sprawiają, że są one „ostatnią deską ratunku”.
Obecnie w UE kładzie się również nacisk na zaprzestanie stosowania PFAS (substancji per- i polifluoroalkilowych) lub „wiecznych chemikaliów”, które czasami znajdują się w składnikach aktywnych i preparatach pestycydów.
Chociaż te zmiany w przepisach są bardzo uciążliwe dla firm zajmujących się zwalczaniem szkodników (DDD) i często również dla klientów, intencje są całkowicie słuszne, ponieważ reagowanie na kryzys planetarny i podejmowanie działań mających na celu zmniejszenie wpływu naszej działalności na ludzi, gatunki niebędące przedmiotem zwalczania oraz planetę powinno być częścią wizji każdej firmy Pest Control..
Ograniczenia w stosowaniu pestycydów w połączeniu ze zwiększoną świadomością naszego szerszego wpływu na środowisko sprawiają, że branża szybko ewoluuje w kierunku większej ekologiczności, wyższych standardów zawodowych i uznania, że nasi technicy są wysoko wykwalifikowanymi, kompetentnymi ekspertami, którzy oferują bardzo specjalistyczne usługi.
Pojawienie się nowych technologii, a mianowicie podłączonych do Internetu urządzeń „IoT”, napędza cyfrową rewolucję w dziedzinie zwalczania szkodników. Jednocześnie obserwuje się tendencję do stosowania „zintegrowanego zwalczania szkodników”, które nie jest nową koncepcją i oznacza powrót do podstawowych zasad zwalczania szkodników w obiektach komercyjnych, mieszkalnych i publicznych.
Zintegrowana ochrona przed szkodnikami (IPM) to zrównoważone podejście do zwalczania szkodników, łączące wiele strategii w celu zminimalizowania stosowania pestycydów i innych szkodliwych środków. Kładzie nacisk na zapobieganie, monitorowanie oraz stosowanie kombinacji metod biologicznych, kulturowych, fizycznych i chemicznych. Celem jest utrzymanie populacji szkodników poniżej poziomu powodującego szkody gospodarcze, przy jednoczesnym zminimalizowaniu ryzyka dla zdrowia ludzkiego i środowiska.
W przypadku firm zajmujących się zwalczaniem szkodników (DDD) zaczyna się to od wykluczenia, czyli fizycznego uniemożliwienia szkodnikom przedostania się do budynku. Na rynku dostępnych jest obecnie więcej produktów zabezpieczających przed szkodnikami niż kiedykolwiek wcześniej. Każdy porządny technik ds. zwalczania szkodników powinien sprawdzić budynek swojego klienta i zidentyfikować słabe punkty konstrukcji, które umożliwiają lub mogą umożliwić przedostanie się szkodników do środka.
Otwory w ścianach, pęknięte rury, uszkodzone osłony otworów wentylacyjnych, szczeliny pod drzwiami zewnętrznymi i przestrzenie za fasadami to kluczowe miejsca, w których rozwijają się i przedostają się gryzonie i owady. Firmy zajmujące się zwalczaniem szkodników często są w stanie samodzielnie wykonać te prace zabezpieczające lub oferują produkty takie jak gama Flexi Armour firmy Rentokil, dzięki czemu klienci mogą wykonać je samodzielnie.
Wykluczenie jest najważniejszą zasadą IPM. Na zewnątrz zawsze będą występować „szkodniki” w środowisku i nigdy nie będziemy w stanie tego powstrzymać – ale utrzymanie ich z dala od nas leży w naszej mocy i ma fundamentalne znaczenie w każdym programie zwalczania szkodników.
Po drugie, istnieje ograniczenie. Ograniczenie oznacza zmniejszenie możliwości rozwoju szkodników. Dobry technik ponownie sprawdzi lokalizację klienta i przedstawi mu zalecenia dotyczące zmian lub ulepszeń, które należy wprowadzić, aby zmniejszyć ryzyko pojawienia się szkodników.
Skuteczna kontrola szkodników wymaga zaufania i współpracy między technikiem a klientem. Ograniczenia często obejmują sprzątanie w celu usunięcia przedmiotów, które mogą stanowić źródło pożywienia lub materiał do budowy gniazd; poprawę warunków sanitarnych poprzez usuwanie tłuszczu i innych nagromadzonych zanieczyszczeń; ostrożność w przechowywaniu odpadów i surowców (pokrywki na pojemnikach, żywność przechowywana w szczelnych pojemnikach itp.), a nawet usuwanie śladów dawnej aktywności szkodników, takich jak odchody i mocz, aby umożliwić dokładne monitorowanie.
Po trzecie, jest to zniszczenie.. Znaczącą zmianę obserwujemy w sposobie zwalczania szkodników. Tradycyjnie do zabijania populacji gryzoni stosowano trucizny, takie jak rodentycydy antykoagulacyjne drugiej generacji lub rozpylano środki owadobójcze o szerokim spektrum działania, aby zabić wszelkie owady, które miały kontakt z opryskaną powierzchnią.
Jednak ze względu na wspomniane wcześniej zmiany, obecnie niszczenie odbywa się częściej przy użyciu pułapek mechanicznych, takich jak pułapki łamane i tłoki o dużej sile uderzenia, a nawet porażenie prądem, pozbawianie tlenu lub obróbka cieplna.
Zabiegi owadobójcze są zazwyczaj przeprowadzane w przypadku stwierdzenia obecności szkodników, a ich poziom rezydualności jest niższy niż w przeszłości. Podsumowując, stosowanie „trucizn” jest coraz częściej ostatecznością i ma miejsce wyłącznie w przypadku wyraźnych oznak aktywności szkodników.
Na koniec pozostaje kwestia monitorowania. Monitorowanie jest niezwykle ważne, ponieważ pozwala technikowi i klientowi wspólnie pracować nad utrzymaniem warunków wolnych od szkodników lub przynajmniej niskiego ryzyka ich pojawienia się. Tradycyjnie monitorowanie polegało na fizycznej kontroli stacji z przynętą, lepkich płyt i innych urządzeń służących do wykrywania obecności szkodników. Jest to czasochłonne i w zależności od częstotliwości monitorowania, między wizytami mogą występować długie przerwy, podczas których może dojść do rozwoju inwazji.
Rola klienta w monitorowaniu jest ważna, a firmy zajmujące się zwalczaniem szkodników mogą zapewnić klientom szkolenia w zakresie identyfikacji szkodników i najlepszych praktyk (szczególnie ważne dla wszystkich osób związanych z sektorem spożywczym/farmaceutycznym), ale to właśnie w tym obszarze technologia naprawdę zmieniła zasady gry!
Obecnie na rynku dostępnych jest wiele czujników i cyfrowych systemów zwalczania szkodników, które umożliwiają firmom zajmującym się zwalczaniem szkodników zdalne monitorowanie aktywności szkodników przez całą dobę, przez trzysta sześćdziesiąt pięć dni w roku.
Chociaż sprzęt ten jest często droższy dla klientów niż tradycyjne środki zwalczania szkodników, korzyści są znaczące. Technicy zajmujący się zwalczaniem szkodników bardzo rzadko widzą żywe szkodniki podczas kontroli, szczególnie jeśli chodzi o gryzonie. Same kontrole trwają często około godziny – w zależności od wielkości obiektu – więc technik ma tylko ogólny obraz sytuacji.
Urządzenia IoT skutecznie pełnią rolę oczu i uszu na miejscu, umożliwiając wszechobecność i stałą obserwację aktywności. Wykrywając aktywność na wczesnym etapie, mogą szybciej reagować, a tym samym zmniejszyć ryzyko rozwoju pełnej infekcji. Pomyśl o monitorach poziomu cukru we krwi, które pacjenci z cukrzycą mogą teraz mieć na stałe zamontowane na swoim ciele; wykrywają one wcześnie skoki insuliny i umożliwiają podjęcie działań zapobiegających hipoglikemii; ta sama zasada obowiązuje w tym przypadku.
Technologia Pest Connect rozpoczęła się od podstawowych czujników wykrywających ruch lub pułapek binarnych wskazujących, czy są otwarte, czy zamknięte. Technologia szybko się rozwija i obecnie dostępne są kamery wykorzystujące najnowszą sztuczną inteligencję do identyfikacji rodzajów szkodników i powiadamiania firm zajmujących się zwalczaniem szkodników; istnieją również pułapki, które mogą określić gatunek gryzoni na podstawie światła odbijającego się od skóry ssaków.
Istnieje nawet technologia umożliwiająca pobieranie próbek powietrza i badanie ich pod kątem obecności pluskiew, podobnie jak w przypadku psów tropiących! Jedno jest pewne: innowacje w tej dziedzinie będą nadal szybko się rozwijać i staną się bardziej przystępne cenowo.
Ponadto technologia IoT pozwala firmom DDD na ponowne przemyślenie tradycyjnych cykli serwisowych w celu zrównoważenia części kosztów tych urządzeń; tradycyjne odstępy między serwisami wynoszące dwanaście, osiem lub sześć razy w roku są skracane i zastępowane mniej rutynowymi kontrolami oraz wizytami ad hoc w razie potrzeby, aby zareagować na alarmy dotyczące szkodników.
Technicy mogą zwiększyć swoją wydajność, ponieważ nie muszą otwierać każdego pudełka, aby je sprawdzić; skupiają się na obszarach, w których wykryto aktywność, i poświęcają więcej czasu na kontrolę większego obszaru oraz przedstawianie klientom zaleceń dotyczących poprawy warunków w obiekcie (IPM!).
Zmiany te spowodowały, że rola technika ds. zwalczania szkodników również ulega szybkim zmianom. Nie ma jednak powodów do obaw – technologia nigdy nie zastąpi naszych cenionych techników, ale znacznie zwiększa ich możliwości i skuteczność. Technicy już teraz wykorzystują wspomniane urządzenia IoT do ciągłego monitorowania obiektów i skupiania się na obszarach problemowych, ale oprócz tego rozwój sztucznej inteligencji będzie nadal kształtował tę rolę w nadchodzących latach.
Sztuczna inteligencja potrafi obecnie zidentyfikować dowolnego owada na podstawie zwykłego zdjęcia. Technicy znają najczęściej występujące gatunki szkodników, ale od czasu do czasu natrafiają na coś niezwykłego! Tradycyjnie owady były chwytane i wysyłane do entomologa w celu identyfikacji – proces ten mógł trwać kilka dni. Obecnie proste zdjęcie przesłane do jednej z dużych platform AI pozwala zidentyfikować gatunek, a nawet podaje sposób postępowania. Oznacza to, że technicy mogą szybciej rozwiązywać problemy klientów i mają dostęp do nieograniczonych informacji w zasięgu ręki.
Rola ta staje się również znacznie bardziej zorientowana na klienta. Powszechne stosowanie zintegrowanej ochrony przed szkodnikami oznacza, że partnerstwo między klientem a firmą zajmującą się zwalczaniem szkodników jest ważniejsze niż kiedykolwiek. Wykluczenie, ograniczenie, zniszczenie i monitorowanie opierają się na prawdziwym partnerstwie między obiema stronami – w związku z tym technicy muszą budować relacje z klientami, ale muszą również być w stanie stawiać klientom wyzwania i pociągać ich do odpowiedzialności, gdy nie wywiązują się ze swoich zobowiązań. Firma DDD powinna być jak oddział w ramach zespołu klienta i działać jako zaufany doradca w celu zapobiegania szkodnikom.
Jednym z największych wyzwań, przed którymi obecnie stoi nasza branża, jest przyciągnięcie nowych talentów. Niewiele dzieci marzy o zostaniu specjalistą ds. zwalczania szkodników, a z pewnością nie jest to najbardziej prestiżowa ani najlepiej płatna praca. Branża znajduje się w punkcie przejściowym, w którym zdaje sobie z tego sprawę i będzie musiała zmienić sposób przyciągania przyszłych techników, aby przetrwać i rozwijać się.
Język używany do opisania tej roli jest przestarzały i nie oddaje tego, jak interesująca, dynamiczna i satysfakcjonująca może być ta praca. Technicy często cieszą się dużą autonomią i kreatywnością w swojej pracy; mają dostęp do miejsc, których większość ludzi nigdy nie zobaczy, i muszą szybko podejmować decyzje, aby opracować najlepsze rozwiązania dla swoich klientów; są jak lekarze przepisujący leki.
Dodatkowo istnieje możliwość sprzedaży dodatkowych rozwiązań i uzyskania dodatkowego dochodu. Technologia wyraźnie staje się kluczowym elementem tej roli, więc od techników coraz częściej wymaga się znajomości nowych technologii, a wraz z wejściem pokolenia Z na rynek pracy możemy spodziewać się zmiany profilu technika ds. zwalczania szkodników.
Cyfryzacja w branży zwalczania szkodników zapewniła firmom zajmującym się profesjonalnym zwalczaniem szkodników (DDD) bogate zasoby danych, a dane, które kiedyś były jedynie statyczne/historyczne, obecnie stają się danymi na żywo lub danymi w czasie rzeczywistym dotyczącymi poziomu szkodników w lokalizacji klienta. Sztuczna inteligencja jest obecnie w stanie analizować historyczną aktywność szkodników w celu przewidywania potencjalnych szczytów aktywności.
Analizując te dane w dużej skali przestrzennej, np. dla całego miasta, wkrótce będzie można przewidywać plagi szkodników i skuteczniej podejmować działania zapobiegawcze. Monitorowanie gryzoni w kanałach ściekowych pozwala np. firmom zajmującym się zwalczaniem szkodników na bardziej ukierunkowane działania, zamiast rozstawiania pułapek lub rozrzucania rodentycydów w środowisku naturalnym, można podjąć ukierunkowany plan działania.
Bogactwo danych przynosi korzyści nie tylko firmom zajmującym się zwalczaniem szkodników, ale także klientom. Dostępność portalu dla klientów, takiego jak myRentokil, jest obecnie niemal oczywistością dla większości klientów, którzy chcą przeglądać swoje dane, komunikować się cyfrowo ze swoją firmą zajmującą się zwalczaniem szkodników oraz mieć dostęp do raportów na żądanie, aby przejść audyty i inspekcje.
Jednak nie wszystkie innowacje mają charakter „futurystyczny”. Niektóre z najnowszych innowacji stanowią udoskonalenie pomysłów znanych od lat. W XVIII wieku pierwsi osadnicy w Australii opracowali prymitywne metody wykorzystania ciepła do eliminacji owadów. Obecnie nowoczesna technologia jest wykorzystywana do przekształcenia tego pomysłu w model komercyjny.
Obecnie ciepło jest szeroko stosowane do zwalczania pluskiew i innych owadów pełzających (takich jak owady magazynowe). Zamiast stosować spraye owadobójcze, które często nie przenikają przez twardą powłokę zewnętrzną, ciepło dostarczane przez system grzewczy zabija owady od wewnątrz poprzez odwodnienie i zakłócenie podstawowych procesów fizjologicznych. Metoda dezynsekcji metodą wygrzewania ta pozwala uniknąć ryzyka rozwoju odporności owadów na chemikalia zawarte w sprayach i przekazywania genów odporności przyszłym potomkom.
Kolejną zaletą jest to, że wygrzewanie insektów skutecznie zabija owady na wszystkich etapach rozwoju – jaja, larwy, poczwarki i dorosłe osobniki – bez konieczności podwyższania temperatury powyżej 56–60 stopni Celsjusza. Temperatura ta jest wystarczająco wysoka, aby szybko zabić szkodniki, ale nie powoduje uszkodzeń konstrukcyjnych budynków ani przedmiotów. Ciepło jest całkowicie bezpieczne i nie stanowi zagrożenia dla ludzi. W ostatnim czasie miało miejsce zbyt wiele wypadków, w których ludzie stracili życie z powodu nieprawidłowego przeprowadzenia fumigacji; ryzyko to zostało całkowicie wyeliminowane dzięki zastosowaniu ciepła, które jest bezpieczne i nietoksyczne.
Branża zwalczania szkodników wyraźnie przechodzi okres zmian. Cyfryzacja, regulacje i ograniczenia dotyczące pestycydów, ponowne skupienie się na zintegrowanym zwalczaniu szkodników, znaczenie dużych zbiorów danych oraz potrzeba przyciągnięcia, rozwoju i zatrzymania przyszłych techników, którzy będą w stanie pracować w tak złożonym środowisku, stanowią duże wyzwania, ale także jeszcze większe możliwości.
Można powiedzieć, że przyszłość już nadeszła, a w nadchodzących latach będziemy obserwować, jak branża dostosowuje się do nowych technologii, bardziej ekologicznych i rygorystycznych przepisów oraz świata big data i analiz.
Organizatorzy konferencji, którzy odniosą sukces w tej nowej rzeczywistości, to ci, którzy są elastyczni, akceptują zmiany, podważają normy, a jednocześnie trzymają się kluczowych zasad, które sprawiły, że branża odniosła taki sukces w ciągu ostatnich kilku stuleci – skupiają się na ludziach.
Skuteczna kontrola szkodników bez użycia środków chemicznych na wszystkich etapach cyklu życia owadów